Jeśli zauważasz, że popadasz często w rozmyślanie o przykrych wydarzeniach z przeszłości i rozpamiętujesz je długo zanim coś Ci nie przerwie, albo łapiesz się ciągle na przewidywaniu tego co się może wydarzyć w czarnych kolorach – słowem – jeśli gnębią cię myśli wprowadzające w zły nastrój – jest na to skuteczny sposób!

Za każdym razem, gdy uświadomisz sobie, że właśnie znowu rozpamiętujesz albo rozmyślasz nad czymś, co Cię przygnębia, powiedz sobie stanowczo w myślach: „Te myśli mi szkodzą. Nie chcę ich. Teraz będę robić…” i tu wymień to, czym się aktualnie zajmujesz albo znajdź sobie szybko zajęcie.

Ważne jest, że zrobić to natychmiast, gdy uświadomisz sobie co się z Tobą dzieje i szybko odwrócić uwagę, zajmując się czymś absorbującym.

Twój mózg słucha Twoich poleceń i po jakimś czasie uzna, że te myśli są szkodliwe – a wtedy zauważysz, że częstotliwość pojawiania się ich znacznie zmaleje, a Ty nabierzesz przyzwyczajenia przerywania ich toku już na samym początku, gdy się zaczynają w Twojej głowie.

Jest to naprawdę skuteczny sposób skierowania się na tory optymizmu. Rozpamiętywanie w kółko tego co było złe w życiu lub rozmyślanie o tym, co Cię może spotkać złego, jest szkodliwe i nie ma żadnej wartości.

Można porównać to do sprzątania – czyścisz swoje myślenie z brudu bezproduktywnego smutku, żalu i depresji. Po jakimś czasie odczujesz poprawę jakości życia, towarzyszyć Ci będzie częściej dobry niż zły humor. Spróbuj!

Nie poddawaj się smutkowi ani nie zadręczaj myślami. (…) Znajdź powód, by pocieszyć swe serce, smutek oddal od siebie. Wielu bowiem zgubił smutek, nie ma z niego żadnej korzyści.”

Syr. 30, 21-23